Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
wtorek Listopad 21st 2017

Rozmowy o raku piersi

Edyta Zierkiewicz, Rozmowy o raku piersi. Trzy poziomy konstruowania znaczeń choroby, Oficyna Wydawnicza ATUT – Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe, Wrocław 2010.

Tak długo, jak długo ta właśnie choroba traktowana będzie jako podły, niezwyciężony drapieżnik, a nie po prostu jako choroba, większość ludzi cierpiących na raka rzeczywiście będzie upadała na duchu, poznając diagnozę. Rozwiązanie nie polega bynajmniej na tym, by przestać mówić chorym na raka prawdę, lecz by zmienić podejście do samej choroby, by dokonać jej demistyfikacji. (Susan Sontag, Choroba jako metafora)

Tak 35 lat temu o raku pisała Susan Sontag, u której w 1976 r. zdiagnozowano po raz pierwszy raka (był to piersi; później zachorowała na białaczkę. Zmarła w 2004 r.). Od tamtego czasu wiele się zmieniło, choć – paradoksalnie – wiele też pozostało bez zmian. Rak to nadal choroba śmiertelna i wstydliwa; nadal osnuta w mity i metafory. Udaną próbę obnażenia, swoistej demistyfikacji – być zacytować Sontag – dyskursów o raku piersi podejmuje Edyta Zierkiewicz w książce Rozmowy o raku piersi.
Zierkiewicz analizuje trzy wymiary konstruowania znaczeń choroby – medialny, medyczny i indywidualny. Medialnym sposobom konceptualizacji raka piersi poświęcony jest pierwszy rozdział książki. Autorka dokonuje tu krytycznej analizy medialnego dyskursu, a także opisuje ujęcie zagadnienia choroby z dziennikarskiego punktu widzenia. Zamieszczone zostały wypowiedzi m.in. redaktorek „Twojego Stylu”, „Pani”, „Gazety Wyborczej”, „Filipinki”, a także wypowiedź pisarki i felietonistki, Krystyny Kofty. Rozdział drugi z kolei to spojrzenie na poziom społecznego i instytucjonalnego porządkowania znaczeń. Znajdziemy tu wypowiedzi lekarzy-specjalistów i przedstawicieli instytucji zdrowia publicznego. Również w tym rozdziale zamieszczone zostały wypowiedzi liderek społecznych,  przewodniczących klubów Amazonek oraz sympatyczek stowarzyszenia, wśród nich – rozmowa z Izabelą Moczarną-Pasiek, fotografką i pomysłodawczynią kalendarza z aktami Amazonek. Ostatni, trzeci rozdział książki – poświęcony indywidualnemu dyskursowi raka piersi – zawiera wywiady z Amazonkami oraz osobami spokrewnionymi z chorującymi kobietami. 

W niniejszym tekście chciałabym odczytać Rozmowy o raku piersi Zierkiewicz wykorzystując optykę zaprezentowaną przez Sontag. Skupię się na zaledwie kilku wybranych wątkach, wychodząc i krążąc wokół pytania o współczesne, XX- i XXI-wieczne metafory raka piersi.

Susan Sontag, a pamiętajmy, Choroba jako metafora ukazała się w 1978 roku, proponuje spojrzeć na raka jako chorobę uwikłaną w szereg złożonych, nierzadko sprzecznych semantycznie metafor. Główne z nich nawiązują do pojęć przestrzennych (rak się rozszerza, rozprzestrzenia, rozrasta), czy też militarnych (walka, przeciwnik, morderca, inwazja); nie brakuje eufemizmów (np. spotykane na nekrologach: długa, ciężka choroba).

W XX-wiecznej koncepcji raka nastąpiło odejście od choroby pojmowanej jako bezpośrednia kara na rzecz koncepcji choroby jako ekspresji wewnętrznego „ja” chorego. Co to oznacza? Jakie konsekwencje niesie ze sobą ta zmiana optyki? Zdaniem Sontag rak, w przeciwieństwie do gruźlicy, która była postrzegana jako choroba indywidualna, o cechach choroby romantycznej, nie był i nie jest chorobą ani romantyzowaną, ani idealizowaną. Rak jest chorobą ciała, chorobą fizyczną, pozbawioną transcendencji, a nade wszystko, chorobą dyskredytującą chorego.

Odwołując się do literatury i przykładów historycznych (m.in. poglądy lekarzy z epoki wiktoriańskiej, typologia charakterów ludzkich wg Galena) Sontag pokazuje, że szczególnie rak piersi od dawna naznaczony był (i jest) metaforyką związaną z osobowością chorej. I tak wg Galena – kobiety melancholijne częściej zapadają na raka piersi niż kobiety o usposobieniu sangiwicznym. Z kolei w XIX wieku do najczęstszych przyczyn raka piersi lekarze brytyjscy zaliczali utrapienie i niepokój. W wyobrażeniach społecznych rak przez długi czas pozostawał chorobą dotykającą ludzi zamkniętych, wycofanych, tłumiących emocje, ludzi niezaspokojonych; chorobą „z niedostatku namiętności”. Rak we współczesnej mitologii to swego rodzaju kara za tłumienie uczuć, różnych uczuć, a szczególnie seksualnych i tych związanych ze złością, czy szerzej mówiąc, agresją. Wizerunek chorej na raka przedstawiał kobietę o delikatnym, „słabym” usposobieniu; kobietę, która wymaga „opieki”, czy też „przewodnictwa” (w domyśle męskiego). Nie trudno zatem zauważyć jak na przełomie wieków następował proces uprzedmiatawiania pacjentki i odbierania jej poczucia kontroli i samodzielności.
Szerokie spektrum obszarów, na których uwidaczniają się zarówno stare, wciąż aktualne, jak i całkiem nowe, ważne, społeczne konstrukty tej choroby pokazuje Zierkiewicz w Rozmowach o raku piersi. Wizerunki raka piersi obarczone są ciężarem kontekstu współczesności: kultury późnego kapitalizmu z rozbuchanym konsumpcjonizmem i biomedykalizacją życia; kultury narcyzmu z kultem pięknego, doskonałego ciała; wreszcie kultury zapośredniczonej przez media, gdzie złudzenia i pozory są sprzedane jako rzeczywistość. Zierkiewicz „rozbraja” tę rzeczywistość: poddaje krytycznej analizie asymetryczną i hierarchiczną relację lekarz-pacjentka, podejmuje temat uprzedmiotowienia ciała chorej, czy choćby zastanawia się nad niejednoznaczną, socjalizującą rolą prasy kobiecej, która w trosce o czytelniczki wikła się w szereg sprzeczności – raz wzbudza rakofobię, innym razem banalizuje chorobę, a nierzadko przy tym celowo lub nie, wzmacnia „biznes z różową wstążką”. Gdzie w tym wszystkim podmiotowość kobiety? – wydaje się pytać Zierkiewicz.   

Odpowiedzią jest jej książka. Właściwie, ostatni rozdział, w którym przedstawione są wywiady z Amazonkami oraz ich najbliższymi. Ta część książki jest kluczem do demistyfikacji mitologii raka piersi, do której w cytowanym we wstępie fragmencie nawołuje Sontag.

Złudzenie panowania nad chorobą przynosi jej psychologizm. Psychologiczne ujęcie choroby sprawia, że jej fizyczność staje się bardziej interesująca, a przez to mniej rzeczywista. Sontag w tym kontekście mówi o psychologizacji choroby, natomiast Zierkiewicz o zjawisku osobliwej terapeutyzacji i promocji profilaktyki raka piersi, z jej najbardziej popularną formą, którą uprawia tzw. prasa kobieca. Na przykładzie m.in. „Twojego Stylu” autorka wskazuje, jak pewne idee, zakorzenione w społeczeństwie amerykańskim i tamtejszych organizacjach Amazonek, są adoptowane do polskich warunków. Konsolidacja wspólnoty kobiet, tworzenie grup wsparcia czy choćby podnoszenie świadomości społecznej i promocja zaangażowania społecznego w kwestie profilaktyki raka piersi są ważne i warte nagłośnienia. Jednak społeczno-medialny kontekst raka piersi wymaga krytycznego spojrzenia. Zdaniem Zierkiewicz potencjalne pola napięcia występują m.in. pomiędzy medycyną, a rzeczywistością/fizycznością choroby; pomiędzy lekarzem, a pacjentką, czy w samym dyskursie medialnym.

Na zakończenie, jeszcze jedna metafora, stricte odwołująca się do kobiecości. W przypadku raka piersi samo wyrażenie choroba jako metafora nabiera specyficznego znaczenia. Silne i emocjonalne wyobrażenia o raku piersi wiążą się z faktem, że jest to choroba, na którą zapadają przede wszystkim kobiety. Zatem, choroba kojarzona głównie z kobietami, i która pozostaje doświadczeniem kobiet. Doświadczeniem trudnym, traumatycznym i transformującym, toteż nie sposób pominąć jego społeczno-kulturowego wymiaru. W kulturze, gdzie ilustracje do artykułów prasowych o raku piersi stanowią zdjęcia, na których widoczna jest zazwyczaj para piersi, albo „zdrowa”, nieokaleczona blizną pierś, rak piersi jawi się jako piętno (piętno w goffmanowskim znaczeniu tego słowa). Dla Amazonki, kobiety po mastektomii, jej własna kobiecość nierzadko przestaje być czymś immanentnym, a staje się „czymś”, co musi innym udowadniać.

Rak piersi prowokuje, a czasem wręcz wymusza rozmowy o ciele i kobiecości. Amazonki, których wypowiedzi przedstawia Zierkiewicz, opowiadają o różnych etapach choroby, a zatem też o różnych emocjach związanych z postrzeganiem swojego ciała i kobiecości. Mówią o nowej codzienności po operacji: o uczeniu się życia „bez piersi”, życia z protezą czy też o rekonstrukcji odtworzenia piersi. Ich myśli są różne, tak jak różne były sytuacje, zagrożenia, potrzeby. W chwili diagnozy raka najważniejsze było samo życie. Małgorzata mówi: „[…] nie zastanawiałam się nad tym, że stracę pierś, że stracę atrybut kobiecości, że przestanę być kobieca. W tym momencie, w trakcie chemioterapii, była walka o życie! Nie miałam czasu, aby zastanowić się nad estetyką i nad kobiecością czy jej brakiem. […] walczyłam o życie! Bardzo mocno chciałam żyć!” -  Inna Amazonka opowiada o protezą: „Protezę noszę od samego początku, jak wyszłam ze szpitala […] Nie chciałam, żeby było widać ten brak. Są wśród nas osoby, które mają obydwie piersi usunięte, ale też noszą protezy.” Z kolei Anna mówi o rekonstrukcji piersi: „Moja pierś odtworzona jest na całe życie. […] U nas kobiety nie chcą sobie robić rekonstrukcji. […] Zastanawiam się dlaczego tak jest, przecież na Zachodzie to już chyba standard. […] z odtworzoną piersią jest po prostu wygodniej żyć.” Niektóre z rozmówczyń Edyty Zierkiewicz wystąpiły w roli modelek do kalendarzy Amazonek, projektów przygotowanych przez Izabelę Moczarną-Pasiek. Jej fotografie, jak również zdjęcia Matuschki (amerykańskiej fotografki, która w latach 90-tych przyczyniła się do zdetabuizowania raka piersi w Stanach Zjednoczonych) wieńczą jakże potrzebne i szczere Rozmowy o raku piersi.   

Komentuj