Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
wtorek Październik 24th 2017

WIERZĘ, Że…

Przeszłość jest żywa, dopóki żyję.

Moja historia jest żywa i podlega ciągłej zmianie. Podlega dekonstrukcji, rekonstrukcji i konstrukcji.

Może nawet jest tak, że żyję przeszłością bardziej niż teraźniejszością i przyszłością. Może jest tak, że moją teraźniejszość i przyszłość wypełnia przeszłość? Teraźniejszość jest zarazem kontynuacją przeszłości, próbą jej naprawienia, a czasem wręcz negacji… Teraźniejszość jako kompensacja tego, co przeżyłam? Tak. A nawet więcej: moje obecne życie to bunt wobec mojego wczoraj, wobec tej przeszłości, której nie akceptuję, nie chcę pamiętać.

Tak, czy inaczej, przeszłość to punkt odniesienia dla mojego TERAZ. Nie mogę (nie chcę?) jej odrzucić, wymazać ani zapomnieć o niej; mogę jej się przyglądać, uczyć… Mogę ją poddać refleksji, interpretacji. Tego potrzebuję: interpretacji.

Komentuj