Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
piątek Czerwiec 23rd 2017

PENELOPA…

Fragm. okładki książki M. Atwood: Penelopa, wyd. Canongate BooksUwielbiam mity. Uwielbiam mitologię…

Gdyby tylko moja doba wydłużyła się przynajmniej o dwie godziny, to już dzisiaj zaczęłabym spisywać wielką księgę mitologii kobiet. I nie tylko dlatego, że bohaterki mityczne (kobiety) zasługują na pamięć, ale dlatego, że mityczne przekazy o kobietach są piękne, są mądre, inspirujące… literacko, psychologicznie, pedagogicznie, terapeutycznie etc.

A zatem: uwielbiam mitologię, ale nie uwielbiam 8 marca, a właściwie, tej dziwnej aury wokół tego dnia. Najbardziej przeszkadza mi wyraźnie wyczuwalny cynizm, jaki pobrzmiewa w tym święcie. Ktoś wspomina rajstopy, ktoś inny wyśmiewa czerwone goździki… Zastanawia mnie, czy rzeczywiście jest się z czego śmiać? Czy tak wiele się zmieniło?

Zamiast goździków są przemarznięte tulipany…

A przecież nie o kwiatki tu chodzi, ale o kobietę! O kobiety. O ich historię. Ich opowieści o tym, jak się „rzeczy mają”. Z nimi. Z nami. Z kobietami.

Penelopa…

Carolyn Heilbrun oświeciła mnie kilkakrotnie. Oświeciła mnie w sprawie „kobiet”.  Uświadomiła mi, jak ważna i zarazem jak trudna jest próba stworzenia wspólnej przestrzeni dla kobiet; wspólnoty słowa; przestrzeni do dzielenia się słowami, doświadczeniami, historiami…. Aby taka wspólnota (wspólna przestrzeń) mogła się zawiązać, konieczna wydaje się autorefleksja. Kobiety muszą chcieć mówić. Muszą wiedzieć, że mogą mówić. Że mogą rozmawiać z innymi kobietami i jednocześnie czuć się bezpieczne w tej rozmowie. Czuć ufność i zdobywać zaufanie innych.

Heilbrun pisze, że opowieści kobiet są możliwe wtedy, gdy kobiety przestaną izolować się od innych kobiet. Kiedy nastąpi „wyjście” z roli Penelopy, czyli kobiety milczącej, żyjącej w izolacji od innych kobiet; kobiety samotnej, czekającej na mężczyznę i gotowej tylko mężczyźnie powierzyć swoją opowieść…

Wobec powyższego – i nie tylko przy okazji 8 marca – wszystkim kobietom (i sobie też) życzę… odwagi. Odwagi, by przerwać milczenie.


Komentuj