Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
piątek Czerwiec 23rd 2017

SKORO DZIEŃ DZIECKA…

… to niech wolno mi będzie pofantazjować. O życiu. Moim własnym. Moim dorosłym już życiu, choć właściwie wciąż jeszcze nie do końca oderwanym od „niewypałów” z czasów dzieciństwa. Te niewypały, wciąż siedzą mi w głowie, w postaci myśli ciężkich i nazbyt smutnych. Po co mi one?

Czy dzieciństwo się kiedyś kończy? To chyba zależy (już tylko) ode mnie. Zatem, marzę dzisiaj o życiu wolnym od tamtych dawnych lęków. To po pierwsze. Bo po drugie, marzę o życiu, w którym szala zysków zawsze przeważa szalę strat. Tak, wiem, to też pewnie zależy przede wszystkim ode mnie i mojej percepcji tej przysłowiowej szklanki, która do połowy… pełna czy jednak pusta?

Dzisiaj zdecydowanie pełna! I szklanka i inne wazoniki też. Co widać na załączonym obrazku :)

(zdjęcie pochodzi ze strony:  
http://www.hiphipgingin.com/2010/11/29/peonies/
)

I tyle moich marzeń na dzisiaj. Z marzeniami też nie można przesadzić…

Komentuj