Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
sobota Czerwiec 24th 2017

„Figlarna sprzeczka”: czyli duszenie żony

Mąż Nigelli Lawson, Charles Saatchi, określił przemoc wobec żony „figlarną sprzeczką„.

- To nie było duszenie – Saatchi tłumaczył się ze zdjęcia, na którym chwyta żonę za szyję, a w jej oczach widać łzy. Zdjęcie najpierw opublikowała brytyjska prasa bulwarowa, a wczoraj i dzisiaj serwisy internetowe, w tym TVN24 i BBC.

Saatchi zapewnia, że to na pewno nie było „duszenie”, on przecież tylko chciał – uwaga cytuję – podkreślić o co mu chodzi...

No i podkreślił. Zdecydowanie pokazał o co mu chodzi. Nie tylko wytłumaczył, że to co widać na zdjęciu, nie jest tym, co na nim widać, ale również, jak się okazuje, Ch.S. wie (zapewne lepiej od żony) czy jego „uścisk” ją boli…

Patrząc na zdjęcie… czy ktoś ma wątpliwości?

P.S. (20.06.2013) Zastanawiające jest ironizowanie o aktach przemocy wobec kobiet. Komentarze pod tekstem na gazeta.pl pokazują, że wyśmiewanie problemu to  jawny i okrutny sposób na uczynienie go mniej ważnym, bardziej znośnym czy wręcz niewidocznym…

zdjęcie pochodzi ze strony:  Sunday People

Komentuj