Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
wtorek Wrzesień 26th 2017

Androcentryzm i tłumacz google…

Nie jestem żadną tropicielką androcentryzmów w internecie, ale…

Było tak. Otwieram stronę
http://translate.google.pl/
 Wpisuję proste zdanie: autorka mówi, że nie posiada wiedzy na temat tego, kim jest dla ojca… Zaznaczam tłumaczenie na język angielski i… po chwili tłumacz google podaje mi propozycję tłumaczenia. Oto ona:

The author says that he has no knowledge of who is the father

Hmm… Pomijam bezsens tłumaczenia, zwracam natomiast uwagę na zamianę płci. Autorka stała się autorem. Ciekawe. Eksperymentuję dalej. To może teraz niemiecki? To samo zdanie po niemiecku wg translate.google.pl brzmi tak:

Der Autor sagt, dass er keine Kenntnis von der Vater hat...

Znowu autorce zmieniono płeć! Er to nie sie!

No to może jeszcze sprawdźmy francuskie tłumaczenie? Jak tym razem poradzi sobie tłumacz? Voila!

L’auteur dit qu’il n’a pas connaissance de qui est le père…

Z tego co wiem, on po francuski to il, a ona to elle. Autorka to autrice, ew. la femme auteur. Czemu tłumacz tego nie wie????

Sprawdziłam trzy najbardziej popularne języki na świecie i co? I wszędzie On w miejsce Ona! Autorka po prostu nie istnieje.

I niech ktoś mi tylko powie, czy mój feminizm jest wyolbrzymiony, a ja przewrażliwiona na punkcie poprawności językowej, czy może to jednak z tym tłumaczem google coś mocno nie tak?

Komentuj