Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię! Piszę, bo lubię!
środa Sierpień 23rd 2017

NIE BAĆ SIĘ SŁÓW

Prowadzić dziennik po to, by rejestrować przeczytane lektury? By zapisywać czyjeś słowa? Tak! I niestety to jest pomysł, który zmarnowałam. Niby coś takiego próbowałam robić, ale robiłam to nieregularnie i chaotycznie, więc taki stricte dziennik (z) lektur to coś, co mi właściwie umknęło. I żałuję.

Notatki z lektur, które skrzętnie (od lat) zapisuję w zeszytach i kalendarzach nie są opatrzone datą. Tylko niektóre z notek, te, które znalazły się tu na blogu, mają jakąś datę, więc wiem, co i kiedy zajmowało moje myśli. Jednak czemu sama – choć tak dokładnie staram się czytać, a potem zostawiać ślad po lekturze – nigdy nie zwróciłam większej uwagi na chronologiczny porządek w notatkach z lektur?

Wczoraj natknęłam się na piękne słowa Anny Kamieńskiej o cytowaniu i notowaniu:

Cytaty z lektur są integralne z tekstem własnym, notuję bowiem tylko to, co pokrywa się z moimi przemyśleniami, co z nimi współbrzmi lub je dokładniej formułuje.

Muszę więc bardziej skupiać się na prowadzeniu dziennika (z) lektur. W tym zapisaniu i komentowaniu cytatów innych autorów tkwi moja inspiracja do pisania. Wiem o tym; wiem o tym od dawna, więc…?

Nie trzeba mi się bać słów, bo słowa są po to, by z nich do woli korzystać!

Komentuj